Otwarte drzwi, przez które paraduje zapach-zapach i szum miasta. Remonty, taksówki, odgłosy przechodniów i słońce z nieba. Rzeczywistość tak leniwa, że się aż nie chce wierzyć w jej istnienie... Cięcie nożyczek i pęka mentalna pę

owina łącząca mnie z pesymizmem. Pstryk, pstryk i nawet gaz nie chce wybuchnąć z palnika...
Droga toczy się dalej, a czas machając nogami wesoło dojada czekoladowego loda. Tylko z tego wszystkiego siwieją włosy na skroni i rośnie broda. Ręce takie niechętne, zbity palec taki niechciany. Tanie piwa wcale nie smakują tak samo - należałoby o tym pamiętać.
Czy pisanie piórem to klasa czy kicz i snobizm w jednym?
--
слава!
--
"And I find it kind of funny, I find it kind of sad
The dreams in which I'm dying are the best I've ever had"
that's me ->
--
"Tylko ludzie skazitelni.
Marni, ale nieśmiertelni."
(A.Mickiewicz "Dziady")
--
слава!
--
слава!
--
Everybody lies, every day; every hour; awake; asleep; in his dreames; in his joy; in his mourning.
Mark Twain.
[link]
--
"My eyes are green, cause I eat a lotta vegetables"
[link]
--
"Tylko ludzie skazitelni.
Marni, ale nieśmiertelni."
(A.Mickiewicz "Dziady")
Previous Page123Next Page